January 16, 2008
Irak 03
Skąd w nas tyle jest wiary, że my wprost niezniszczalni
że nas zawsze ochroni dobry Bóg
Nie nas czeka cierpienie
Nie nam z nieba kamienie
Zły los spotka tych innych – ocali nas
My wciąż w swej naiwności płyniemy w morzu beztroski
Nie nas przecież dosięga rozpaczy krzyk
Bez słów mijamy siebie
Biegniemy byle nie wiedzieć
Altruizm tylko już słowem jest
Nie pozwól by prosto w twarz nienawiść zniszczyła nam
W ciemności tonący świat
Aż trudno uwierzyć, że już tyle przelanej krwi
i śmierć w triumfie złych co niosa już tylko śmierć
I jak w tym odnaleźć mam sens?
Czy w nas iskra odwagi co ludzkie imię ocali?
Czy w nas trochę współczucia się jeszcze tli?
I czy umiemy jeszcze żyć tak by dzielić serce?
by ktoś zupełnie obcy szczęśliwy był?
Leave a Comment » |
Magda Femme |
Permalink
Posted by marian
January 16, 2008
Rozmowa z Aniołem
Aniele mój powiedz,
Czy możesz schować
Mnie w ramionach?
A w skrzydłach swych
Osuszyć znów moje łzy
Niewiele powiem Ci
Czujesz sam
W niebiosach łatwiej jest trwać
oddychać niebem
Tam zabierz nas…
Aniele mój
Ty przecież mnie jedną masz
I mnie ochronisz za grzechy
Niech życie ukaże mnie
Ty przy mnie zawsze bądź
Chociaż wiem, me niebo daleko jest
Więc nie wpuszczą jeszcze mnie
Jeszcze nie…
W ciemną noc modlitwy krzyk
Zostałeś tylko Ty
I deszcz na twarzy mej
W ciemną noc nie wierzę już
Choć trzepot skrzydeł znów
Do snu kołysze mnie
Aniele mój
Czasem nie wierzę w Ciebie
W samą siebie też wiary brak
Zraniłam wiele serc
Lecz nie opuszczaj mnie
Czuję strach, że to nie ostatni raz
Popłynie czyjaś łza, gorzka łza…
W ciemną noc modlitwy krzyk
Zostałeś tylko Ty
I deszcz na twarzy mej
W ciemną noc nie wierzę już
Choć trzepot skrzydeł znów
Do snu kołysze mnie
Leave a Comment » |
Magda Femme |
Permalink
Posted by marian